Taniec kobiecej energii

Dziś Dzień Kobiet, a ja jestem tuż po warsztatach Shakti Dance – jogi w tańcu, świetnie zorganizowanych przez Piarę Ravi z Wrocławia, a cudownie poprowadzonych przez wspaniałą Abiolę Akinbiyi. Dużo tych przymiotników, ale to wszystko prawda!:-)

Trzy dni spędziliśmy w górach, w pięknym otoczeniu. Pogoda również dopisała. Na chwilę powróciła zima, z całkiem dużą ilością, śniegu skrzącego się w słońcu, pod idealnie czystym niebem.

Spora część uczestników znała się z poprzednich warsztatów, które odbyły się w tym samym miejscu w sierpniu, więc atmosfera była już swojska.

Shakti dance jest jogą w tańcu wyrosłą na bazie Kundalini Jogi, a jej założycielką jest Sara Avtar – nauczycielka, która była wcześniej uczennicą Yogiego Bhajana. Oprócz studiowania przepływu energii w tańcu, implementowaniem filozofii jogicznej do opracowanej przez siebie formy pracy z ciałem, umysłem i emocjami, nagrywa płyty z przepiękną muzyką, której wielokrotnie mieliście okazję słuchać na lekcjach Kundalini Jogi w Pracowni Mistrza w Piasecznie.

Kundalini joga poprzez swoją strukturę i stałe zasady kojarzy mi się z energią męską (energią Shivy). Krije (zestawy ćwiczeń) są usystematyzowane i nie zmieniamy ich (poza łagodnymi modyfikacjami, aby dostosować ćwiczenia do możliwości uczestników). Sesja Shakti dance również odbywa się wg pewnego schematu, jednak daje więcej flow, można włączyć więcej spontaniczności, łagodności i miękkości, więc zdecydowanie bardziej kojarzy się z energią kobiecą.

Zarówno w poprzednich warsztatach, jak i w ostatnich uczestniczyło kilku panów i co ciekawe, wcale przez to nie postrzegam ich, jako mniej męskich. Wręcz przeciwnie. Wyłuskanie w sobie pierwiastka kobiecego, bardziej podkreśla ich pozytywny męski aspekt, czyli siłę i oparcie, które ona daje.

Niedawno oglądałam film o Patricku Swayze, który był bardzo męski w typie urody, ale było w nim dużo miękkości i wrażliwości i jestem przekonana, że stało się tak, ponieważ był tancerzem. Taniec wydobywa w nas, co najlepsze i najpiękniejsze. Jeśli ktoś rusza się z gracją, to nie można od niego oderwać oczu.
Zatracając się w tańcu, zwiększamy przestrzeń dla siebie, będąc jednocześnie uważnym na tańczących w pobliżu. Uwalniają się emocje, które można przeżyć w bezpiecznej przestrzeni grupy, której ufamy i nauczyciela, który nas prowadzi i wspiera. I znowu mamy tu element terapeutyczny, jak i wymiar duchowy.

Poważnie biorę pod uwagę wzięcie udziału w pierwszym w Polsce kursie nauczycielskim Shakti dance. Jeśli ktoś z Was rozważa rozwinięcie swojej jogicznej praktyki, to na Festiwalu Kundalini Jogi w Tarasce, który jest zaplanowany w terminie 3-6 czerwca 2021, Abiola będzie prowadzić warsztat, na którym można będzie spróbować i posmakować Shakti dance. Przyjeżdżajcie!:-)

A tymczasem można popatrzeć i zachwycić się tą techniką na poniższym filmie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *