Ścieżki Sacrum

Joga w plenerze

To tytuł fantastycznego programu nadawanego w moim ulubionym kanale TV. Cykl składający się z pięciu godzinnych odcinków o doświadczaniu natury, mądrości, wędrówki, samotności i piękna. Wszystkie te filmy mówią o poszukiwaniu przez człowieka przestrzeni w świecie zewnętrznym, w której mogą poczuć przestrzeń i bezkres samego siebie. Cały cykl jest bardzo interesujący, pokazuje doświadczenia różnych ludzi, z różnych kultur i zapierające dech w piersiach widoki, a wszystko uzupełnia muzyka pasująca nastrojem do każdego kadru i samo oglądanie tych filmów wprowadza mnie w medytacyjny stan. Jest to bardzo odprężające.

Z reguły w moich wpisach jest dużo o terapii jogą, czasem podrzucam definicje terminów z filozofii jogi, z którymi możecie się zetknąć, jednak rzadko piszę o aspekcie mistycznym. Joga jest jedną z wielu ścieżek, w których możemy dostąpić sacrum – poczucia bycia cząstką kosmosu, bycia z nim w absolutnej harmonii.

To bardzo intymne doświadczenie i być może w poezji można znaleźć odpowiednie słowa na opisanie i przekazanie tego stanu. O ile ogólnie dobre samopoczucie, stan relaksu po zajęciach jogi, a także pewna podniosłość jest czymś powszechnym, o tyle dostąpienie takiego stanu …łaski jest absolutnie wyjątkowe i nie zawsze ma miejsce w czasie praktyki.

W przeróżnych przekazach mistyków jest mowa o doświadczeniu Obecności. Nie ma znaczenia rodzaj duchowej praktyki; na pewno każdy z Was słyszał o przeżyciach świętych chrześcijańskich, oświeceniu Buddhy, czy transach szamanów z Ameryki Południowej; przeróżne relacje mówią tak naprawdę o takich samych doświadczeniach. We wszystkich ścieżkach chodzi o to samo: o wyzwolenie od cierpienia.

Czy takie podniosłe i rzadkie doświadczenie przekłada się na codzienność? Tak, bo często jest to brama do odkrycia swojego życiowego potencjału. To jest coś, co zmienia wszystko.

W Kundalini Jodze mówimy o podniesieniu Kundalini, która jest energią i można ją bardzo mocno poczuć fizycznie i psychicznie, to oznacza przede wszystkim twórczy potencjał każdego z nas, który zaczyna przejawiać się w codziennym życiu. Niektórzy oddają się twórczej pasji: malowaniu, pisaniu, graniu na jakimś instrumencie, czy śpiewaniu, niektórzy realizują się w działalności na rzecz jakiejś społeczności, niektórzy zaczynają realizować marzenia, niektórzy zaczynają mieć odwagę totalnie zmienić swoje życie zawodowe…
Jaka by nie była forma przejawiania tej energii, to można zauważyć, że zostaje zaspokojona jakaś nieokreślona tęsknota, która pchnęła nas na drogę rozwoju.

Pamiętam, że będąc na kursie nauczycielskim, gdzie każdy zjazd zaczynaliśmy od kręgu i opowiadania o swoich przemyśleniach, mówiłam o uczuciu nieokreślonej pustki, którą czułam gdzieś w okolicy serca, zanim zaczęłam uprawiać jogę. Ta pustka i tęsknota za bliżej nieokreślonym czymś, zniknęła. I choć nie zniknęły problemy i wyzwania codzienności, to łatwiej mi teraz sobie z nimi radzić. A bycie nauczycielką jogi, to coś znacznie więcej, niż hobby. To dharma,

Od 2 września wracamy do Pracowni Mistrza!

Stęskniłam się za Wami. Stęskniłam się za regularnym prowadzeniem zajęć. Z początkiem września wracamy do Pracowni Mistrza we wtorki i czwartki o 19:30.

Wakacyjna laba jest fajna do czasu:-) Będziemy powiększać strefę komfortu poprzez regularną praktykę:-)

Wakacje sprzyjały kontemplowaniu przyrody, aktywnościom na świeżym powietrzu. W tym roku lato było wyjątkowo słoneczne i dobrze! Nie ma to jak witamina D naturalnie wytworzona przez organizm. Ruch na powietrzu, dużo świeżych warzyw i owoców, zwolnienie tempa i podziwianie piękna przyrody, to najlepszy sposób zadbania o zdrowie.

Kilka razy udało się zebrać całkiem sporą grupę na jodze w parku. Zajęcia były przyjemne, jednak pogoda czasem stopowała nasze zapędy praktykowania na powietrzu. Jedne nawet spontanicznie zostały przeniesione do domu jednej z uczestniczek:-) Akurat przed wyjściem do parku zaczęło padać, ale bardzo mieliśmy ochotę na jogę i na spontanie jedna z osób, zaproponowała, żeby poćwiczyć u niej w domu (Dzięki Magda). To była szybka akcja i krótka, ale treściwa sesja, na której przećwiczyliśmy kriję na odporność od chorób i medytację uzdrawiającą z mantrą Ra Ma Da Sa.

A ponieważ krija tak świetnie poszła nam na tej sesji i była piękna energia w czasie praktyki, to postanowiłam nagrać film z Kriją na odporność. Poniżej go zamieszczam i zachęcam do subskrypcji mojego kanału na Youtubie o jakże wyszukanej nazwie:-) Kundalini Joga w Piasecznie.

Film zawiera również relaksację prowadzoną Jacobsona (od 24 do 33 minuty).

Zapraszam do Pracowni Mistrza już od 2 września (wtorki i czwartki) na godz. 19:30 na ćwiczenia, medytację i relaks w dźwiękach.

Krija na bezsenność

Od dłuższego czasu w swoich materiałach mam wydrukowaną kriję na bezsenność. W ramach wolontariatu, tłumaczyłam kiedyś część książki „Sadhana guidelines” – Wskazówki do Sadhany i ta krija pochodzi właśnie z tej książki. (Jednak, zdaje się, nie została jeszcze wydana w Polsce).

Parę lat temu miałam okazję przećwiczyć ją na warsztatach z Prof. Sat Bir Singhiem, ale samodzielnie zrobiłam ją dopiero na urlopie nad morzem. Na ogół nie miewam problemów ze snem i to pewnie dlatego, ale ostatnio i mnie dopadły nocne wybudzenia i osobista niedogodność sprawiła, że sięgnęłam po ten zestaw ćwiczeń, żeby sobie pomóc. I mogę powiedzieć, że działa!
Kriję zrobiłam wczesnym popołudniem, a pod wieczór doznałam tzw. „odcięcia” – po prostu padłam i spałam snem sprawiedliwego ze 2 godziny. Obudziłam się ok. 21:00 i zastanawiałam się cóż zrobić z tak pięknie rozpoczętym wieczorem;-D i okazało się, że w tej sytuacji dostrzegłam plus dodatni, ponieważ chciało mi się pójść w nocy nad morze, żeby pooglądać gwiazdy i okrągły księżyc tuż przed pełnią. Taki właściwy, nocny sen rozpoczęłam więc bardzo późno, ale następnego dnia obudziłam się naprawdę wypoczęta.

Najlepszą porą na wykonanie Kriji na bezsenność wydaje mi się 2-3 godziny przed pójściem do łóżka, żeby dać czas swojemu systemowi nerwowemu na wyciszenie.

Jeśli borykacie się z jakimikolwiek problemami ze snem, to polecam jej wypróbowanie. Na początek można skrócić czasy ćwiczeń i ilość powtórzeń. Na filmie na pewno poskracałam te z oddechem ognia (przy jednym z nich złapał mnie skurcz, więc nie było innej możliwości;-) Nie tłumaczę tu detalicznie, jak wykonać poszczególne ćwiczenia, więc film jest dla osób, które mają już doświadczenie z jogą kundalini.

Oprócz zestawu ćwiczeń uziemiających dla emocjonalnej i mentalnej równowagi i Kriji przeciwdziałającej wczesnej menopauzie, będzie to trzeci film, który może wspomóc kobiety w tym czasie.

Krija na bezsenność

Joga w Parku

W tym sezonie sesja jogi w plenerze odbyła się dopiero 2 razy; wiadomo! – taki mamy klimat:-) Spotkaliśmy się 20 i 27 czerwca o 10:30. Śledzę prognozę pogody i wygląda na to, że jutro aura będzie bardziej łaskawa, więc będziemy mogli się spotkać.

Na pierwszym spotkaniu była Krija dla przebudzenia 10 ciał. Tu więcej o koncepcji 10 ciał w Kundalini jodze. Na następnym spotkaniu pozostaliśmy w temacie i zajęliśmy się piątym ciałem, praktykując Kriję dla zdrowego ciała (instrukcję do tej kriji znajdziecie na moim kanale na youtube). Jeśli pogoda pozwoli, to jutro będzie Krija dla neutralnego umysłu, czyli dla czwartego ciała. Medytacje, które uzupełniały praktykę, to były pranajamy: Pranajama odmładzająca z dzielonym wydechem, a na następnej sesji pranajama oczyszczająca ze skutków stresu.

Poniższy film to migawka z pierwszej sesji:

Kilka słów na temat tego, co warto zabrać na sesję jogi w parku; jeśli masz swoją matę, to weź, ale nie jest niezbędna. Ćwiczenia, które wymagają stabilizacji, można spokojnie zrobić na trawie. Wystarczy zabrać ze sobą koc, na którym można położyć się w relaksie.
Natomiast koniecznie zabierzcie ze sobą coś na czym można usiąść. Może to być gruby koc lub zwykłe ogrodnicze pianki – dwie w zupełności wystarczą, żeby podczas siedzenia biodra były wyżej, co pozwoli na swobodne oddychanie. (Takie pianki można kupić w sklepie ogrodniczym i kosztują nie więcej, niż 15 zł). Jeśli siedzenie na ziemi w ogóle jest dla kogoś niemożliwe, to można przyjść ze swoim turystycznym krzesłem.

Pomyślcie o swoim komforcie, tylko wtedy praktyka jogi jest prawdziwą przyjemnością.

Przy sprzyjającej pogodzie, joga w parku w Piasecznie odbędzie się jeszcze 4 i 11 lipca o 10:30. Po moim urlopie, wrócimy do niedzielnych zajęć w sierpniu.

Joga w parku w Piasecznie

Na fali VII Festiwalu Kundalini Jogi

Jeszcze czuję się w energii festiwalu. Czyli super. Na dzień dobry wszyscy dostali koszulki z napisem Ek Ong Kaar, co oznacza Jedną Kreację i rzeczywiście czuliśmy jedność, będąc obecnymi na festiwalu, w sangacie duchowej praktyki.

Mój warsztat o połączeniu czaszki i miednicy, czyli o powięzi, był pierwszy, jeszcze przed oficjalnym otwarciem, które miało miejsce w czwartek rano. Pomimo tego, że uczestnicy dopiero się zjeżdżali, przyszło kilkanaście osób, co mnie bardzo ucieszyło.

Tuż przed warsztatem, pięknie się rozpogodziło i do Taraski zawitał prawdziwy czerwiec:-), więc wyszliśmy na teren i pod sosnami przy akompaniamencie ptaków, uczestnicy zrelaksowali się i rozciągnęli ćwiczeniami Feldenkraisa, a później doświadczali połączeń powięziowych w Kriji na ustawienie kości miednicy i czaszki. Całość dopełniła relaksacja progresywna Jacobsona i Praniczna medytacja dla ośrodka serca. Siedzieliśmy w kręgu i podczas medytacji mogliśmy doświadczyć jego mocy i pięknego przepływu energii przez nasze czakry serca. Dla mnie było to niesamowite doświadczenie. W kręgu wszyscy jesteśmy równi i przepływ energii czuje się wtedy szczególnie mocno.

Osoby zainteresowane praktykami z mojego warsztatu, proszę o kontakt – wszystkie opisy udostępnię – poniżej film z medytacją, a tu są linki do wpisów na blogu, bezpośrednio związanych z ćwiczeniami. Link 2

Następnego dnia było oficjalne otwarcie i po raz kolejny, w kręgu, podczas medytacji dla projekcji i ochrony serca, poczuliśmy zjednoczenie.

Dla mnie fascynujący był warsztat Agnieszki Hari Kartar o Sat Kriji. Jak zwykle, każdy kontakt z Agnieszką, która jest kopalnią jogicznej wiedzy, pozwolił na wprowadzenie w moje uczenie odpowiednich korekt i zainspirował do powrotu do podstaw, czyli praktyki Sat Kriji tak dla siebie.

Po południu i w piątek piękna Abiola poprowadziła nas tanecznym krokiem przez wszystkie osiem faz Shakti Dance. Ponieważ na warsztacie z Abiolą byłam trzeci raz, to czułam się już, jak „stara wyjadaczka”:-) Było po prostu świetnie i bardzo podobała mi się medytacja w ruchu, czyli celestial communication do Mantry Ades Tise Ades.

Kolejnym warsztatem, który zrobił na mnie niezwykłe wrażenie i zrobił mi (nie tylko mi) niezłe pranie energetyczne, był warsztat Dayany Rivery o rozpuszczaniu bloków energetycznych. Oj poczułam, gdzie mi zalega, gdzie ciśnie i co nie pozwala swobodnie oddychać… i poczułam też ogromną ulgę, gdy po tej praktyce, to się rozpłynęło.

Tegoroczny festiwal odbył się pod hasłem budowania mostów i pomimo różnic w naszych charakterach, podejściu do praktyki i uczenia Kundalini Jogi oraz kontrowersji wokół osoby Yogi Bhajana, wszyscy po raz kolejny poczuli wartość tych technik i ich wpływ na życie każdego z osobna i na nas wszystkich łącznie.

Ek Ong Kaar

Powięź, czyli co wspólnego ma czaszka z miednicą

Chociaż każdy z nas uczył się o funkcjach układu mięśniowo-szkieletowego, nerwowego, czy układu krążenia, to na ogół sposób, w jaki tę wiedzę na przekazywano, ograniczał się do spojrzenia na te układy oddzielnie. Mało tego, funkcjonowanie układu mięśniowo-szkieletowego, w takiej typowo szkolnej metodzie, zostało ograniczone do kwestii ruchowych i stabilizacyjnych poszczególnych mięśni, więzadeł, czy stawów. Zakładano, że warto rozpatrywać ich działanie jedynie biorąc pod uwagę bezpośrednie połączenie mięśnia, kości i stawu, które ewentualnie sumują się w jakimś fizycznym wycinku ludzkiego ciała. W prawie każdym specjalistycznym tekście przedstawia się je pozbawione swoich połączeń neurologicznych i naczyniowych, oddzielone od sąsiadującego obszaru. Np. w książce o pozycjach Hatha Jogi Leslie Kamonoffa „Ilustrowany przewodnik anatomiczny” bardzo wyraźnie to widać. Każda z asan jest opisana w kontekście pracy pojedynczej grupy mięśni podczas tworzenia różnych dźwigni mechanicznych. 

Doświadczenia terapeutów zajmujących się alternatywnymi metodami pracy terapeutycznej: osteopatów, masażystów, położnych, tancerzy i nauczycieli jogi, jednak mówiły co innego; że ludzkie ciało jest jednością i problemy bólowe w jednym obszarze ciała, mogą wynikać lub są przyczyną przeciążeń i kompensacji całkiem odległego miejsca, teoretycznie w ogóle nie związanego z obszarem, w którym u pacjenta pojawił się ból lub objawy innego schorzenia. Dopiero niedawno zebrano te obserwacje i złożono w całość stanowiącą metodę pracy z meridianami mięśniowo-powięziowymi, czyli inaczej z taśmami anatomicznymi. 

W 1997 r. pierwszy raz zostały one opisane przez  Thomasa Myersa i opublikowane w Journal of Bodywork and Movement Therapies. Dalsze obserwacje doprowadziły do zbadania, w jaki sposób nasze ciało jest biologicznie ułożone, w jaki sposób myśli i w jaki sposób pamięta różne zdarzenia z naszego życia. 

Okazało się, że niezależnie od tego, co mięśnie mogą robić pojedynczo, całe ciało jest zintegrowane w obrębie sieci powięziowej. 

Powięź, inaczej taśma anatomiczna, to włóknista tkanka kolagenowa przyczepiona do narządów, kości i mięśni, odżywiająca je ponieważ ich składnikiem jest m.in. kolagen. Nadaje naszym ciałom określony kształt. Patrząc na ciało, gdy ma ono wyprostowaną postawę, taśmy anatomiczne przebiegają pionowo. Przenoszą obciążenia i ruch poprzez struktury mięśniowo – powięziowe wokół szkieletu. Tkanka łączna łączy komórki ciała, kieruje przepływem płynów i ma zdolność do przechowywania i przekazywania informacji innym narządom.  

Każda zmiana nacisku i związanego z tym napięcia, powoduje, że ciekłokrystaliczne półprzewodnikowe konstrukcje wilgotnego kolagenu i innych białek, generują sygnały bioelektryczne, które są przekazywane do naszego układu nerwowego, przechodząc wzdłuż błony nerwu. Dlatego ciało reagując na emocje, zapisuje je w komórkach. Utrwalenie postawy ciała na skutek emocji powoduje zbijanie się tkanki, tworząc coś, co my w jodze często nazywamy blokadami energetycznymi. Np. nawykowe zaciskanie szczęk na skutek stresu wpływa na staw skroniowo-żuchwowy, pobudza układ nerwowy współczulny, na który bezpośrednio reaguje mięsień biodrowo-lędźwiowy stawiając nas w gotowości do walki lub ucieczki. 

Jest sześć głównych typów powięzi: 

– taśma powierzchniowa tylna 
– taśma powięziowa przednia 
– taśma spiralna 
– taśma boczna 
– taśma kończyn górnych 
– taśma głęboka przednia 

Na Festiwal Kundalini Jogi w Tarasce, przygotowałam warsztat, w którym bezpośrednio będziemy mogli doświadczyć pracy wszystkich taśm.

Bardzo ciekawą kriję Kundalini Jogi, gdzie większość ćwiczeń (co jest dość rzadkie), będziemy wykonywać w pozycji stojącej, poprzedzi sesja rozluźniająca oparta na ćwiczeniach Feldenkraisa. Będzie oczywiście również medytacja i relaks.

Zapraszam w środę 2 czerwca na godzinę 17:00 do sali 100.
Jeśli pogoda pozwoli (a prognozy są optymistyczne), przeniesiemy się z warsztatem na zewnątrz blisko hali namiotowej.

Koniecznie zapoznajcie się z całym programem Festiwalu Kundalini Jogi, ponieważ zapowiada się niesamowicie interesująco:-)

Aura – Spektrum białego światła

biały w praktyce jogi

Kolory symbolizujące poszczególne czakry, składają się na spektrum światła białego, tęczę.

Tu znajdziesz linki do opisu każdej z czakr:

Muladhara – czakra podstawy
Svadisthana – czakra sakralna
Manipura – czakra splotu słonecznego
Anahata – czakra serca
Visuddha – czakra gardła
Adźna – czakra Trzeciego Oka
Sahasrara – czakra korony

Rozwijając świadomość wraz z odblokowywaniem czakr, kolory te łączą się w białe światło – światło jogi – oświecenie. Obudzona energia kundalini swobodnie płynie nadi Shushumna, a my realizujemy swoje talenty i emanujemy tym światłem.
Aura człowieka, czyli fizycznie, pole elektromagnetyczne, które wytwarzamy i które otacza całą naszą istotę, jest szerokie, dając nam ochronę i zdolność wpływania na energię otoczenia.

Światło czarne, to oksymoron. Nie ma czarnego światła;-) Ciemność to po prostu jego brak. Kiedy praktykujemy jogę, rozwijamy się. W Kundalini jodze, często używamy mantry Wahe guru, czyli cieszymy się, że przechodzimy od ciemności do światła. Dlatego do praktyki Kundalini Jogi najlepiej jest ubierać się na biało.
Na festiwalu Kundalini Jogi, czy warsztatach zawsze dominuje kolor biały, który podkreśla odświętność wydarzenia. Często mówimy również o energii grupy, która łącząc się w praktyce jogi, mnoży pozytywną energię – wzmacniamy światło. Bardzo podoba mi się fragment Japji Sahib, który to obrazuje:

„Niech braterstwo rodzaju ludzkiego,
będzie najwyższym zakonem joginów;
opanuj umysł i opanuj świat.

Kłaniam Ci się, kłaniam…

Pierwotnemu, czystemu światłu,
bez początku i bez końca,
przez wieki wszystkie, jednemu.”

Aby wzmocnić swoją aurę, ubieraj się na biało, ponieważ biały, będący sumą kolorów wszystkich czakr, pozostawia nas neutralnymi w odniesieniu do otoczenia, a odbijamy to, co negatywne. Sprawdź, czy biały ubiór robi różnicę:-)

Sahasrara – czakra korony

medytacja boskiej tarczy dla ochrony i pozytywności

Krija na zrównoważenie: Krija na aktywację kory przedczołowej, Medytacja, Relaks w dźwiękach gongu

Kolor: fiolet 
Umiejscowienie: czubek głowy
Gruczoł: szyszynka 
Fizyczne powiązanie z korą mózgową 

Siódma czakra reprezentuje naszą świadomość, która rozwija się, począwszy od jakości reprezentowanych przez pierwszą czakrę, poprzez kolejne wyższe; stopniowo budujemy poczucie bezpieczeństwa świecie, odbieranie świata za pomocą zmysłów, zdolność do działania i sprawczość, społeczne relacje, jako oddanie swojego, bezinteresownego działania na rzecz większej grupy ludzi, zdolność komunikacji, intuicję i osiągamy w końcu mądrość i zrozumienie funkcjonowania świata. 

Wszystko to są słowa, które bez doświadczenia, pozostają znakami na papierze, czy monitorze komputera. Doświadczenie to jest to, co pozwala zrozumieć. Jak zatem zrozumieć połączenie z Nieskończonym? 

Każda osoba, która choć raz uczestniczyła w sesji gongu, miała szansę zbliżyć się do takiego doświadczenia lub wręcz doświadczyć stopienia swojej energii z wibracją gongu, doświadczyć czystej świadomości. Myślę, że to pozwala na zrozumienie o czym teraz mowa. 

Na początku kładziesz się na macie i przykrywasz kocem, osoba prowadząca relaks z gongiem, słownie wprowadza Cię w stan relaksu i rozluźnienia, ale jesteś świadom tego, że jesteś w jakimś miejscu na ziemi, w jakiejś sali, leżysz na podłodze i może jest Ci odrobinę niewygodnie (wówczas zmień pozycję na bardziej komfortową).  

Słyszysz pierwsze dźwięki gongu, wiesz co to za instrument i może próbujesz podejrzeć technikę gry:-) Jednak dźwięk gongu powoduje silną wibrację, czujesz ją i stopniowo przestajesz analizować. Poddajesz się jej. Znika poczucie czasu. jesteś w transie, podczas którego mogą pojawiać się obrazy, skojarzenia z zupełnie innymi dźwiękami. To jest taki stan pomiędzy jawą a snem. I przychodzi moment, że odczucie ciała i czasu znika a Ty jesteś czystą świadomością, która jest wszędzie. 

Ten rodzaj duchowego doświadczenia zdarza się w czasie medytacji, podczas podziwiania piękna przyrody, słuchania pięknej muzyki. W Jogasutrach Patandźalego, jest określone jako doświadczenie Samadhi, które oznacza otwartą i zrównoważoną Sahasrarę.

Osoby z zablokowaną siódmą czakrą negują istnienie Siły Wyższej, wątpią w istnienie duchowej sfery życia, może się zdarzyć, że źle traktują innych, nie dbają o przyrodę, nie widząc tego, że ich drobne działania sumują się w siłę niszczącą naszą planetę. Niektórzy manifestują religiny ekstremizm, zakładając istnienie jednej – słusznej formy wiary, w bardzo ograniczone, pojęcie boga i propagowanie patriarchatu.

Odblokowanie siódmej czakry sprawia, że żyjesz radośnie, czując się częścią wszystkiego co jest.

Aby odblokować siódmą czakrę medytuj. Nie zapomnij jednak o tym, że ciało jest pomostem do odkrywania duchowej sfery istnienia.

Instrukcja kriji dla aktywacji kory przedczołowej

Adźna – czakra trzeciego oka

pozycja łucznika

Krija na zrównoważenie: Krija na gruczoł przysadki, Krija stymulująca Adźnę

Umiejscowienie: pomiędzy brwiami 
Kolor: indygo 
Jakości psychiczne: intuicja
Gruczoł: przysadka mózgowa 

Gdy nasza świadomość przejdzie przez wszystkie etapy rozwoju związane z niższymi czakrami, dochodzi do czakry Trzeciego Oka, w której integruje się całe nasze człowieczeństwo. We wschodnich tradycjach punkt Trzeciego Oka jest uznawany za siedzibę duszy. To tu zbiegają się nasze kanały energetyczne, tu zyskujemy intuicję i siłę psychiczną. Aktywacja szóstej czakry oznacza uzyskanie wizji, kierunku, w którym podąża nasze życie. To widzenie, przekraczające zwykłe zmysłowe postrzeganie otaczającego świata, jest szczególnie potrzebne w naszej rzeczywistości rozwiniętej techniki, kryzysu zarządzania dobrami, które oferuje nam ziemia. To w tym miejscu zyskujemy mądrość, zrozumienie świata, którego częścią jesteśmy.

Niektórzy mówią, że Kundalini Joga jest niebezpieczna. Prawdopodobnie to niebezpieczeństwo polegające na tym, że rozwijając świadomość, stajemy się odporni na próby manipulacji. Świadome społeczeństwo, to społeczeństwo, które łatwo nie podda się narzucanym przepisom, dogmatom. Świadoma osoba kwestionuje. Dostrzega nieracjonalne motywy decyzji. Buntuje się przeciwko nim. Jestem daleka od negowania prawa. W życiu potrzebne są zasady współistnienia, ale niech w tym wszystkim rozum idzie pod rękę z sercem. Nie musimy się wszyscy kochać, ale na boginię, szanujmy się!

Mamy nieograniczone możliwości dostępu do informacji. W Internecie można znaleźć setki artykułów na dowolny temat, jednak potrzebujemy znać sposób na wyłuskanie wśród tej masy, informacji wartościowej. Internet dla niektórych stał się jeszcze jednym uzależnieniem. Ludzie rezygnują z bezpośrednich kontaktów na rzecz relacji wirtualnych, jako łatwiejszych, ale przez to bardzo płytkich.
A w obecnej sytuacji jesteśmy zmuszeni jeszcze bardziej funkcjonować na wirtualnym poziomie. Można się w tym wszystkim pogubić. Potrzebujemy mądrości, aby używać swojego zmysłu obserwacji i wyciągać wnioski. Potrzebujemy intuicji każdego dnia. Potrzebujemy intuicji, aby podejmować mądre decyzje, pielęgnować wartościowe relacje, być we właściwym miejscu o właściwej porze.
Zrównoważona czakra trzeciego oka, daje nam dobrą intuicję, ten tzw. szósty zmysł.

Zaburzenie funkcjonowania tej czakry, na fizycznym poziomie, objawia się np. kłopotami z zatokami, schorzeniami w obszarze od linii oczu do linii włosów. Na subtelnym poziomie, słabą intuicję, a kierowanie się tylko informacjami, które usłyszymy, przeczytamy lub obejrzymy, może sprowadzić na manowce.

Szósta czakra współgra z linią łuku, czyli naszą anteną łączącą z psychiczną energią tzw. pola. Energia niższych czakr organizuje nasze życie materialne; dobre zakorzenienie w materii, umiejętność korzystania z niej, siła do realizacji marzeń, jest ważna w realizacji wizji świata, naszego potencjału i przeznaczenia – obudzonej energii Kundalini.

Vishuddha – czakra gardła

Pozycja kobry

Krija na zrównoważenie: Wahe guru krija, Krija pomocna w byciu kreatywnym

Jakości psychiczne: zdolność do komunikacji
Umiejscowienie w ciele fizycznym: gardło
Gruczoły dokrewne: tarczyca, przytarczyce
Kolor: niebieski
Żywioł: eter
Zmysł: słuch

Energia czakry gardła jest energią komunikacji; mówienia i słyszenia. Jest powiązana z żywiołem eteru. Czym właściwie jest eter? To przestrzeń, w której rozchodzi się dźwięk. Mówi się o falach radiowych, które rozchodzą się w eterze… Pisząc ten tekst słucham mojej ulubionej stacji radiowej. Radio to słowo i dźwięk, które są kwintesencją komunikacji, to muzyka, która łagodzi obyczaje i ma terapeutyczną moc.

Słowo i dźwięk niosą w sobie wibracje, wyrażają pewną myśl, jak również myśl może być efektem ich działania. To, co komunikujesz, najpierw rozchodzi się w przestrzeni, a następnie wraca w postaci innej myśli, słów lub zdarzeń. Jeśli Twoja czakra gardła jest otwarta, potrafisz komunikować się w konstruktywny sposób. Otwarcie wyrażasz myśli, poglądy nikogo przy tym nie raniąc. Wibrujesz pozytywnie. Dźwięki płyną lekko.

Jeśli Twoja czakra jest zablokowana lub niezrównoważona, to obawiasz się wyrażania swojego zdania, Twoja komunikacja może być nieskuteczna; możesz nie być słyszanym lub bywasz źle zrozumianym. Możesz również mieć uczucie, że słowa więzną w Twoim gardle. To przekłada się bezpośrednio na problemy zdrowotne z organami w tym obszarze.

Nadaktywność piątej czakry powoduje, że mówisz zbyt dużo, być może nie potrafisz słuchać i skupiasz się wyłącznie na wyrzucaniu z siebie potoku słów, bez zastanawiania się, jaki to może przynieść skutek dla Ciebie lub innych.

Joga Kundalini oferuje wiele narzędzi, które pomogą Ci w odblokowaniu lub zrównoważeniu Twojej piątej czakry; począwszy od zestawów ćwiczeń np. Wahe guru krija, poprzez mantry, niosące za sobą określone wibracje słów i dźwięków. Pranajamy wzmacniające układ oddechowy, który odgrywa zasadniczą rolę w samym procesie mówienia i śpiewania, skończywszy na medytacjach, które poprzez stymulowanie układu nerwowego, rozwijają zdolność do skutecznej i pokojowej komunikacji.