Ścieżki Sacrum

Joga w plenerze

To tytuł fantastycznego programu nadawanego w moim ulubionym kanale TV. Cykl składający się z pięciu godzinnych odcinków o doświadczaniu natury, mądrości, wędrówki, samotności i piękna. Wszystkie te filmy mówią o poszukiwaniu przez człowieka przestrzeni w świecie zewnętrznym, w której mogą poczuć przestrzeń i bezkres samego siebie. Cały cykl jest bardzo interesujący, pokazuje doświadczenia różnych ludzi, z różnych kultur i zapierające dech w piersiach widoki, a wszystko uzupełnia muzyka pasująca nastrojem do każdego kadru i samo oglądanie tych filmów wprowadza mnie w medytacyjny stan. Jest to bardzo odprężające.

Z reguły w moich wpisach jest dużo o terapii jogą, czasem podrzucam definicje terminów z filozofii jogi, z którymi możecie się zetknąć, jednak rzadko piszę o aspekcie mistycznym. Joga jest jedną z wielu ścieżek, w których możemy dostąpić sacrum – poczucia bycia cząstką kosmosu, bycia z nim w absolutnej harmonii.

To bardzo intymne doświadczenie i być może w poezji można znaleźć odpowiednie słowa na opisanie i przekazanie tego stanu. O ile ogólnie dobre samopoczucie, stan relaksu po zajęciach jogi, a także pewna podniosłość jest czymś powszechnym, o tyle dostąpienie takiego stanu …łaski jest absolutnie wyjątkowe i nie zawsze ma miejsce w czasie praktyki.

W przeróżnych przekazach mistyków jest mowa o doświadczeniu Obecności. Nie ma znaczenia rodzaj duchowej praktyki; na pewno każdy z Was słyszał o przeżyciach świętych chrześcijańskich, oświeceniu Buddhy, czy transach szamanów z Ameryki Południowej; przeróżne relacje mówią tak naprawdę o takich samych doświadczeniach. We wszystkich ścieżkach chodzi o to samo: o wyzwolenie od cierpienia.

Czy takie podniosłe i rzadkie doświadczenie przekłada się na codzienność? Tak, bo często jest to brama do odkrycia swojego życiowego potencjału. To jest coś, co zmienia wszystko.

W Kundalini Jodze mówimy o podniesieniu Kundalini, która jest energią i można ją bardzo mocno poczuć fizycznie i psychicznie, to oznacza przede wszystkim twórczy potencjał każdego z nas, który zaczyna przejawiać się w codziennym życiu. Niektórzy oddają się twórczej pasji: malowaniu, pisaniu, graniu na jakimś instrumencie, czy śpiewaniu, niektórzy realizują się w działalności na rzecz jakiejś społeczności, niektórzy zaczynają realizować marzenia, niektórzy zaczynają mieć odwagę totalnie zmienić swoje życie zawodowe…
Jaka by nie była forma przejawiania tej energii, to można zauważyć, że zostaje zaspokojona jakaś nieokreślona tęsknota, która pchnęła nas na drogę rozwoju.

Pamiętam, że będąc na kursie nauczycielskim, gdzie każdy zjazd zaczynaliśmy od kręgu i opowiadania o swoich przemyśleniach, mówiłam o uczuciu nieokreślonej pustki, którą czułam gdzieś w okolicy serca, zanim zaczęłam uprawiać jogę. Ta pustka i tęsknota za bliżej nieokreślonym czymś, zniknęła. I choć nie zniknęły problemy i wyzwania codzienności, to łatwiej mi teraz sobie z nimi radzić. A bycie nauczycielką jogi, to coś znacznie więcej, niż hobby. To dharma,

Koncert gongów 9 grudnia, godz. 20:00

Koncert gongów w Pracowni Mistrza

Kochani, zapraszamy Was do Pracowni Mistrza na spotkanie z dźwiękiem!

My czyli Anetta i Michał, a dźwięk jakim chcielibyśmy się z Wami podzielić to dźwięk gongów. Używamy też bębnów, grzechotek i innych instrumentów.

Z ich pomocą i prowadzeniem staramy się tworzyć bezpieczną przestrzeń, w której można wyciszyć umysł, popatrzeć na siebie z miłością i akceptacją, a na otaczającą nas rzeczywistość – spojrzeć z innej perspektywy.

Chcemy by ta przestrzeń, była miejscem, gdzie możemy głęboko odetchnąć, zwrócić się do wewnątrz, wyruszyć w podróż i wrócić po to, by kolejny dzień naszego życia był piękniejszy od poprzedniego. Zapraszamy Cię w tę podróż – w głąb siebie, do miejsc których jeszcze nie odkryłaś, odkryłeś. Do miejsc, które być może czekają na Ciebie, na twój dotyk świadomości. Możesz odprężyć się i pozwolić rzeczom płynąć. Pozwolić płynąć swojej przestrzeni… swobodnie… razem z dźwiękiem. Poczuć jak wibracje, które będą tworzyć się same w naszej świętej przestrzeni, przeniknęły do ciała, i twojej duszy. Taka jest nasza intencja, jak Ty skorzystasz z tej przestrzeni, zależy tylko od Ciebie. My będziemy Ci towarzyszyć. Będzie nam bardzo miło! Do zobaczenia!

Anetta i Michał

Drodzy, osoby chętne na praktykę jogi, zapraszam przed koncertem na 19:00, na sesję Kundalini Jogi.

Ewa

W zależności od tego, czy chcesz wziąć udział tylko w zajęciach jogi, czy zajęciach jogi + koncert gongów, czy jedynie w koncercie, różna jest cena za wydarzenie:

Joga + koncert (19:00-21:00) – 60 PLN
Joga (19:00 – 19:55) – 30 PLN
Koncert gongów (20:00-21:00) – 40 PLN

Zapisy na wydarzenie: Napisz lub zadzwoń do Ewy

Jak zaczęłam uczyć jogi w Piasecznie – cz. 1 – Ewa

Ewa pierwsze zajęcia Kundalini Jogi w Piasecznie

Jednym z warunków uzyskania certyfikatu instruktora jogi na kursie nauczycielskim, który ukończyłam, było uczestnictwo w 20 lekcjach Kundalini Jogi u innych nauczycieli.

Mieszkam w Piasecznie, pracowałam wówczas w Piasecznie i realizacja tego zadania wymagała pewnego wysiłku, związanego z dojazdem do szkoły jogi w Warszawie i powrotem do domu. Najczęściej chodziłam na Żurawią do Agnieszki Hari Kartar na godz. 18:50. Ze studia wychodziłam o 21:30, więc w domu byłam ok. 23:00. Właśnie wtedy pomyślałam o tym, że chcę uczyć w Piasecznie, żeby osoby chcące uprawiać Kundalini Jogę miały blisko na zajęcia.

Dojazdy do studia na Żurawiej zaowocowały tym, że przez jakiś czas byłam etatową zastępczynią Agnieszki. To też jest ciekawa historia:-) Tuż przed zakończeniem kursu nauczycielskiego, gdy byłam po egzaminie praktycznym, w długi weekend majowy, wybrałam się na jogę wraz z moją córką. Po przybyciu do sali, kilka minut czekaliśmy na pojawienie się prowadzącej w zastępstwie Agnieszki, Grażynki. Recepcjonistka ze studia poinformowała, że niestety nauczycielka nie może dojechać i zajęcia nie odbędą się, no chyba, że ktoś czuje się na siłach, żeby je poprowadzić i w tym momencie moja córcia podniosła rękę i wykrzyknęła: „moja mama jest na kursie nauczycielskim!”. Przybyli jogini zgodzili się, abym poprowadziła sesję i to było moje pierwsze publiczne uczenie Kundalini jogi. Umiałam wtedy uczyć jednej kriji (tej z egzaminu praktycznego – dla intuicji i kilku medytacji, które były przedmiotem mojej praktyki i treningu nauczycielskiego).

Pierwsze zajęcia Kundalini Jogi w Piasecznie miały miejsce 16 września 2014. Wynajmowałam wtedy salę, w której odbywały się treningi king-boxingu. Na początku uczestniczkami były znajome, moja szwagierka i kilka osób, które znalazły mój funpage na Facebooku m.in. Hania – właścicielka Przedszkola Koala. Hania do tej pory uczestniczy w moich zajęciach (od kliku miesięcy on-line) i zaproponowała wtedy, żebym korzystała z jej przedszkola po godzinach pracy i tam prowadziła jogę. Tak też się stało. Kilka lat spotykaliśmy się w Przedszkolu Koala. Na zajęcia przychodziło kilka osób, grupa się zmieniała, aż pod koniec ubiegłego roku znacznie się powiększyła i w przedszkolu zrobiło się trochę za ciasno.

W wyniku poszukiwań natrafiłam w internecie na informację o Pracowni Mistrza i od lutego tego roku, Pracownia Mistrza jest stałym miejscem naszych spotkań (z wyjątkiem lockdownu oczywiście). W każdym razie uroczy i przesympatyczni właściciele sali: Ania i Dawid goszczą nas w swojej firmie już 9 miesięcy. Sala mieści się tuż przy piaseczyńskim parku, w samym centrum Piaseczna, więc teraz mieszkańcy miasta i okolic mają blisko.

Nowa rzeczywistość spowodowała, że częściowo zajęcia odbywają się on-line, aby zapewnić bezpieczeństwo. Mają charakter transmisji z Pracowni Mistrza, więc zapraszam serdecznie każdą osobę, która pragnie kontaktu z ludźmi i niepowtarzalnej atmosfery, gdy jesteśmy w sangacie.

W następnych wpisach poznacie historię Ani i Tomka.