Joga w Parku

W tym sezonie sesja jogi w plenerze odbyła się dopiero 2 razy; wiadomo! – taki mamy klimat:-) Spotkaliśmy się 20 i 27 czerwca o 10:30. Śledzę prognozę pogody i wygląda na to, że jutro aura będzie bardziej łaskawa, więc będziemy mogli się spotkać.

Na pierwszym spotkaniu była Krija dla przebudzenia 10 ciał. Tu więcej o koncepcji 10 ciał w Kundalini jodze. Na następnym spotkaniu pozostaliśmy w temacie i zajęliśmy się piątym ciałem, praktykując Kriję dla zdrowego ciała (instrukcję do tej kriji znajdziecie na moim kanale na youtube). Jeśli pogoda pozwoli, to jutro będzie Krija dla neutralnego umysłu, czyli dla czwartego ciała. Medytacje, które uzupełniały praktykę, to były pranajamy: Pranajama odmładzająca z dzielonym wydechem, a na następnej sesji pranajama oczyszczająca ze skutków stresu.

Poniższy film to migawka z pierwszej sesji:

Kilka słów na temat tego, co warto zabrać na sesję jogi w parku; jeśli masz swoją matę, to weź, ale nie jest niezbędna. Ćwiczenia, które wymagają stabilizacji, można spokojnie zrobić na trawie. Wystarczy zabrać ze sobą koc, na którym można położyć się w relaksie.
Natomiast koniecznie zabierzcie ze sobą coś na czym można usiąść. Może to być gruby koc lub zwykłe ogrodnicze pianki – dwie w zupełności wystarczą, żeby podczas siedzenia biodra były wyżej, co pozwoli na swobodne oddychanie. (Takie pianki można kupić w sklepie ogrodniczym i kosztują nie więcej, niż 15 zł). Jeśli siedzenie na ziemi w ogóle jest dla kogoś niemożliwe, to można przyjść ze swoim turystycznym krzesłem.

Pomyślcie o swoim komforcie, tylko wtedy praktyka jogi jest prawdziwą przyjemnością.

Przy sprzyjającej pogodzie, joga w parku w Piasecznie odbędzie się jeszcze 4 i 11 lipca o 10:30. Po moim urlopie, wrócimy do niedzielnych zajęć w sierpniu.

Jak zaczęłam uczyć jogi w Piasecznie – cz. 2 – Ania

Utthita Trikonasana

Moja droga do nauczania jogi była nieoczywista. Nigdy nie przyjaźniłam się ze sportem, z żadnym sportem.
Oczywiście lubiłam pływać, jeździć na rowerze czy na wrotkach za dzieciaka, ale orłem z Wuefu nigdy nie byłam. Na zajęcia jogi poszłam zachęcona przez przyjaciół, którzy sami stawiali pierwsze kroki w jednej z warszawskich szkół.
Pomyślałam, że spróbuję i ja. Za sukcesem, a sukcesem dla mnie było przedłużenie karnetu, stały dwie rzeczy. Jako świeżo upieczony magister filozofii nie miałam funduszy (to ta pierwsza rzecz) ani na superwypasione ubranie, ani na sprzęty, a okazało się, że jogę mogę ćwiczyć w jakiś starych dresach, t-shircie, za to butów, w ogóle nie potrzebuję.

Zainwestowałam jedynie w matę (niewiele) i w karnet (to był poważny wydatek, wtedy).
Druga rzecz, niezależna od niczego, to była moja elastyczność.
I tak się zaczęła moja przygoda z jogą.
Do pójścia na studia na AWF pchnęła mnie ciekawość. Po kilku latach na macie u różnych nauczycieli z Warszawy i z Piaseczna, chciałam czegoś więcej. Czegoś, na co nie było czasu podczas dziewięćdziesięcio-minutowych sesji. W tym czasie na jodze spędzałam około 6 godzin tygodniowo.

Studia podyplomowe na początku mnie rozczarowały, ale szybko się to zmieniło, kiedy dostałam pierwszą możliwość poprowadzenia zajęć i zastosowanie wiedzy w praktyce.
O zastępstwo poprosiła mnie moja wieloletnia nauczycielka Jola.
Strasznie panikowałam wiedząc jak wysoko jest postawiona poprzeczka. Otuchy dodawały mi znajome i życzliwe twarze, które świetnie znałam z zajęć jogi w Piasecznie, na które sama tak chętnie przychodziłam. Po pierwszych zajęciach, które poprowadziłam samodzielnie odsypiałam stres przez 8 godzin, mimo, że odbyły się rano. Byłam podekscytowana, wyczerpana i wiedziałam już wtedy, że chcę to robić.

Od tego momentu studia zaczęły wspierać mnie jako przyszłego nauczyciela, a zajęcia, które prowadziłam w zastępstwie, wspierały moje studiowanie. Aż pewnego dnia, zaczęłam prowadzić swoje zajęcia jogi w Strefie Kultury Piasecznie. Moje podopieczne zaczynały swoja przygodę z jogą, a ja mogłam zacząć swoja przygodę z nauczaniem Hatha Jogi.

Ania Błażejewska Chandra Namaskar (Powitanie Księżyca)

Oczywiście bez przychylności Wszechświata, wsparcia moich nauczycieli z Piaseczna, przyjaciół i znajomych, którzy od początku mnie dopingowali i pomagali jak mogli, nie dałabym rady ruszyć z kopyta i spełniać swoich marzeń. Wszystko potoczyło się dosyć szybko. I tak stałam się nauczycielką jogi.

Wtedy i w zasadzie nigdy nie zadawałam sobie pytań ile trzeba ćwiczyć by być joginką, albo nauczycielką. Ile godzin na macie tygodniowo wystarczy, ile jest za mało. Moja determinacja by joga stała się częścią mojego życia, wynikała z zupełnie innych źródeł. Nie miałam kasy, mieszkałam daleko od szkoły, nie miałam superekstraubrań, cierpiałam na totalny i beznadziejny brak wiary, miałam nadwagę konkretną, ale kierowała mną determinacja, która mnie doprowadziła do dziś. 10 czy 12 lat temu nikt by na mnie nie postawił złamanego grosza, że wytrwam w jodze, ba sama bym nie postawiła na siebie.
Z perspektywy jogi nie  ma wystarczająco często, wystarczająco długo, te pytania umierają w niebycie. Za chwilę po nich wkracza porównywanie się do innych, rywalizacja, niespokojne EGO. W jodze nie ma zazdrości, podziwiać można determinację, wytrwałość nawet przy niewielkim nakładzie czasu czy „słabych” postępach. Wtedy jest joga, tu i teraz w sile naszych słabości i podejmowanych działaniach dnia codziennego by zmienić JĄ -SŁABOŚĆ w naszą SIŁĘ.

Jak zaczęłam uczyć jogi w Piasecznie – cz. 1 – Ewa

Ewa pierwsze zajęcia Kundalini Jogi w Piasecznie

Jednym z warunków uzyskania certyfikatu instruktora jogi na kursie nauczycielskim, który ukończyłam, było uczestnictwo w 20 lekcjach Kundalini Jogi u innych nauczycieli.

Mieszkam w Piasecznie, pracowałam wówczas w Piasecznie i realizacja tego zadania wymagała pewnego wysiłku, związanego z dojazdem do szkoły jogi w Warszawie i powrotem do domu. Najczęściej chodziłam na Żurawią do Agnieszki Hari Kartar na godz. 18:50. Ze studia wychodziłam o 21:30, więc w domu byłam ok. 23:00. Właśnie wtedy pomyślałam o tym, że chcę uczyć w Piasecznie, żeby osoby chcące uprawiać Kundalini Jogę miały blisko na zajęcia.

Dojazdy do studia na Żurawiej zaowocowały tym, że przez jakiś czas byłam etatową zastępczynią Agnieszki. To też jest ciekawa historia:-) Tuż przed zakończeniem kursu nauczycielskiego, gdy byłam po egzaminie praktycznym, w długi weekend majowy, wybrałam się na jogę wraz z moją córką. Po przybyciu do sali, kilka minut czekaliśmy na pojawienie się prowadzącej w zastępstwie Agnieszki, Grażynki. Recepcjonistka ze studia poinformowała, że niestety nauczycielka nie może dojechać i zajęcia nie odbędą się, no chyba, że ktoś czuje się na siłach, żeby je poprowadzić i w tym momencie moja córcia podniosła rękę i wykrzyknęła: „moja mama jest na kursie nauczycielskim!”. Przybyli jogini zgodzili się, abym poprowadziła sesję i to było moje pierwsze publiczne uczenie Kundalini jogi. Umiałam wtedy uczyć jednej kriji (tej z egzaminu praktycznego – dla intuicji i kilku medytacji, które były przedmiotem mojej praktyki i treningu nauczycielskiego).

Pierwsze zajęcia Kundalini Jogi w Piasecznie miały miejsce 16 września 2014. Wynajmowałam wtedy salę, w której odbywały się treningi king-boxingu. Na początku uczestniczkami były znajome, moja szwagierka i kilka osób, które znalazły mój funpage na Facebooku m.in. Hania – właścicielka Przedszkola Koala. Hania do tej pory uczestniczy w moich zajęciach (od kliku miesięcy on-line) i zaproponowała wtedy, żebym korzystała z jej przedszkola po godzinach pracy i tam prowadziła jogę. Tak też się stało. Kilka lat spotykaliśmy się w Przedszkolu Koala. Na zajęcia przychodziło kilka osób, grupa się zmieniała, aż pod koniec ubiegłego roku znacznie się powiększyła i w przedszkolu zrobiło się trochę za ciasno.

W wyniku poszukiwań natrafiłam w internecie na informację o Pracowni Mistrza i od lutego tego roku, Pracownia Mistrza jest stałym miejscem naszych spotkań (z wyjątkiem lockdownu oczywiście). W każdym razie uroczy i przesympatyczni właściciele sali: Ania i Dawid goszczą nas w swojej firmie już 9 miesięcy. Sala mieści się tuż przy piaseczyńskim parku, w samym centrum Piaseczna, więc teraz mieszkańcy miasta i okolic mają blisko.

Nowa rzeczywistość spowodowała, że częściowo zajęcia odbywają się on-line, aby zapewnić bezpieczeństwo. Mają charakter transmisji z Pracowni Mistrza, więc zapraszam serdecznie każdą osobę, która pragnie kontaktu z ludźmi i niepowtarzalnej atmosfery, gdy jesteśmy w sangacie.

W następnych wpisach poznacie historię Ani i Tomka.

Na fali VII Festiwalu Kundalini Jogi

Jeszcze czuję się w energii festiwalu. Czyli super. Na dzień dobry wszyscy dostali koszulki z napisem Ek Ong Kaar, co oznacza Jedną Kreację i rzeczywiście czuliśmy jedność, będąc obecnymi na festiwalu, w sangacie duchowej praktyki.

Mój warsztat o połączeniu czaszki i miednicy, czyli o powięzi, był pierwszy, jeszcze przed oficjalnym otwarciem, które miało miejsce w czwartek rano. Pomimo tego, że uczestnicy dopiero się zjeżdżali, przyszło kilkanaście osób, co mnie bardzo ucieszyło.

Tuż przed warsztatem, pięknie się rozpogodziło i do Taraski zawitał prawdziwy czerwiec:-), więc wyszliśmy na teren i pod sosnami przy akompaniamencie ptaków, uczestnicy zrelaksowali się i rozciągnęli ćwiczeniami Feldenkraisa, a później doświadczali połączeń powięziowych w Kriji na ustawienie kości miednicy i czaszki. Całość dopełniła relaksacja progresywna Jacobsona i Praniczna medytacja dla ośrodka serca. Siedzieliśmy w kręgu i podczas medytacji mogliśmy doświadczyć jego mocy i pięknego przepływu energii przez nasze czakry serca. Dla mnie było to niesamowite doświadczenie. W kręgu wszyscy jesteśmy równi i przepływ energii czuje się wtedy szczególnie mocno.

Osoby zainteresowane praktykami z mojego warsztatu, proszę o kontakt – wszystkie opisy udostępnię – poniżej film z medytacją, a tu są linki do wpisów na blogu, bezpośrednio związanych z ćwiczeniami. Link 2

Następnego dnia było oficjalne otwarcie i po raz kolejny, w kręgu, podczas medytacji dla projekcji i ochrony serca, poczuliśmy zjednoczenie.

Dla mnie fascynujący był warsztat Agnieszki Hari Kartar o Sat Kriji. Jak zwykle, każdy kontakt z Agnieszką, która jest kopalnią jogicznej wiedzy, pozwolił na wprowadzenie w moje uczenie odpowiednich korekt i zainspirował do powrotu do podstaw, czyli praktyki Sat Kriji tak dla siebie.

Po południu i w piątek piękna Abiola poprowadziła nas tanecznym krokiem przez wszystkie osiem faz Shakti Dance. Ponieważ na warsztacie z Abiolą byłam trzeci raz, to czułam się już, jak „stara wyjadaczka”:-) Było po prostu świetnie i bardzo podobała mi się medytacja w ruchu, czyli celestial communication do Mantry Ades Tise Ades.

Kolejnym warsztatem, który zrobił na mnie niezwykłe wrażenie i zrobił mi (nie tylko mi) niezłe pranie energetyczne, był warsztat Dayany Rivery o rozpuszczaniu bloków energetycznych. Oj poczułam, gdzie mi zalega, gdzie ciśnie i co nie pozwala swobodnie oddychać… i poczułam też ogromną ulgę, gdy po tej praktyce, to się rozpłynęło.

Tegoroczny festiwal odbył się pod hasłem budowania mostów i pomimo różnic w naszych charakterach, podejściu do praktyki i uczenia Kundalini Jogi oraz kontrowersji wokół osoby Yogi Bhajana, wszyscy po raz kolejny poczuli wartość tych technik i ich wpływ na życie każdego z osobna i na nas wszystkich łącznie.

Ek Ong Kaar

Powięź, czyli co wspólnego ma czaszka z miednicą

Chociaż każdy z nas uczył się o funkcjach układu mięśniowo-szkieletowego, nerwowego, czy układu krążenia, to na ogół sposób, w jaki tę wiedzę na przekazywano, ograniczał się do spojrzenia na te układy oddzielnie. Mało tego, funkcjonowanie układu mięśniowo-szkieletowego, w takiej typowo szkolnej metodzie, zostało ograniczone do kwestii ruchowych i stabilizacyjnych poszczególnych mięśni, więzadeł, czy stawów. Zakładano, że warto rozpatrywać ich działanie jedynie biorąc pod uwagę bezpośrednie połączenie mięśnia, kości i stawu, które ewentualnie sumują się w jakimś fizycznym wycinku ludzkiego ciała. W prawie każdym specjalistycznym tekście przedstawia się je pozbawione swoich połączeń neurologicznych i naczyniowych, oddzielone od sąsiadującego obszaru. Np. w książce o pozycjach Hatha Jogi Leslie Kamonoffa „Ilustrowany przewodnik anatomiczny” bardzo wyraźnie to widać. Każda z asan jest opisana w kontekście pracy pojedynczej grupy mięśni podczas tworzenia różnych dźwigni mechanicznych. 

Doświadczenia terapeutów zajmujących się alternatywnymi metodami pracy terapeutycznej: osteopatów, masażystów, położnych, tancerzy i nauczycieli jogi, jednak mówiły co innego; że ludzkie ciało jest jednością i problemy bólowe w jednym obszarze ciała, mogą wynikać lub są przyczyną przeciążeń i kompensacji całkiem odległego miejsca, teoretycznie w ogóle nie związanego z obszarem, w którym u pacjenta pojawił się ból lub objawy innego schorzenia. Dopiero niedawno zebrano te obserwacje i złożono w całość stanowiącą metodę pracy z meridianami mięśniowo-powięziowymi, czyli inaczej z taśmami anatomicznymi. 

W 1997 r. pierwszy raz zostały one opisane przez  Thomasa Myersa i opublikowane w Journal of Bodywork and Movement Therapies. Dalsze obserwacje doprowadziły do zbadania, w jaki sposób nasze ciało jest biologicznie ułożone, w jaki sposób myśli i w jaki sposób pamięta różne zdarzenia z naszego życia. 

Okazało się, że niezależnie od tego, co mięśnie mogą robić pojedynczo, całe ciało jest zintegrowane w obrębie sieci powięziowej. 

Powięź, inaczej taśma anatomiczna, to włóknista tkanka kolagenowa przyczepiona do narządów, kości i mięśni, odżywiająca je ponieważ ich składnikiem jest m.in. kolagen. Nadaje naszym ciałom określony kształt. Patrząc na ciało, gdy ma ono wyprostowaną postawę, taśmy anatomiczne przebiegają pionowo. Przenoszą obciążenia i ruch poprzez struktury mięśniowo – powięziowe wokół szkieletu. Tkanka łączna łączy komórki ciała, kieruje przepływem płynów i ma zdolność do przechowywania i przekazywania informacji innym narządom.  

Każda zmiana nacisku i związanego z tym napięcia, powoduje, że ciekłokrystaliczne półprzewodnikowe konstrukcje wilgotnego kolagenu i innych białek, generują sygnały bioelektryczne, które są przekazywane do naszego układu nerwowego, przechodząc wzdłuż błony nerwu. Dlatego ciało reagując na emocje, zapisuje je w komórkach. Utrwalenie postawy ciała na skutek emocji powoduje zbijanie się tkanki, tworząc coś, co my w jodze często nazywamy blokadami energetycznymi. Np. nawykowe zaciskanie szczęk na skutek stresu wpływa na staw skroniowo-żuchwowy, pobudza układ nerwowy współczulny, na który bezpośrednio reaguje mięsień biodrowo-lędźwiowy stawiając nas w gotowości do walki lub ucieczki. 

Jest sześć głównych typów powięzi: 

– taśma powierzchniowa tylna 
– taśma powięziowa przednia 
– taśma spiralna 
– taśma boczna 
– taśma kończyn górnych 
– taśma głęboka przednia 

Na Festiwal Kundalini Jogi w Tarasce, przygotowałam warsztat, w którym bezpośrednio będziemy mogli doświadczyć pracy wszystkich taśm.

Bardzo ciekawą kriję Kundalini Jogi, gdzie większość ćwiczeń (co jest dość rzadkie), będziemy wykonywać w pozycji stojącej, poprzedzi sesja rozluźniająca oparta na ćwiczeniach Feldenkraisa. Będzie oczywiście również medytacja i relaks.

Zapraszam w środę 2 czerwca na godzinę 17:00 do sali 100.
Jeśli pogoda pozwoli (a prognozy są optymistyczne), przeniesiemy się z warsztatem na zewnątrz blisko hali namiotowej.

Koniecznie zapoznajcie się z całym programem Festiwalu Kundalini Jogi, ponieważ zapowiada się niesamowicie interesująco:-)

Aura – Spektrum białego światła

biały w praktyce jogi

Kolory symbolizujące poszczególne czakry, składają się na spektrum światła białego, tęczę.

Tu znajdziesz linki do opisu każdej z czakr:

Muladhara – czakra podstawy
Svadisthana – czakra sakralna
Manipura – czakra splotu słonecznego
Anahata – czakra serca
Visuddha – czakra gardła
Adźna – czakra Trzeciego Oka
Sahasrara – czakra korony

Rozwijając świadomość wraz z odblokowywaniem czakr, kolory te łączą się w białe światło – światło jogi – oświecenie. Obudzona energia kundalini swobodnie płynie nadi Shushumna, a my realizujemy swoje talenty i emanujemy tym światłem.
Aura człowieka, czyli fizycznie, pole elektromagnetyczne, które wytwarzamy i które otacza całą naszą istotę, jest szerokie, dając nam ochronę i zdolność wpływania na energię otoczenia.

Światło czarne, to oksymoron. Nie ma czarnego światła;-) Ciemność to po prostu jego brak. Kiedy praktykujemy jogę, rozwijamy się. W Kundalini jodze, często używamy mantry Wahe guru, czyli cieszymy się, że przechodzimy od ciemności do światła. Dlatego do praktyki Kundalini Jogi najlepiej jest ubierać się na biało.
Na festiwalu Kundalini Jogi, czy warsztatach zawsze dominuje kolor biały, który podkreśla odświętność wydarzenia. Często mówimy również o energii grupy, która łącząc się w praktyce jogi, mnoży pozytywną energię – wzmacniamy światło. Bardzo podoba mi się fragment Japji Sahib, który to obrazuje:

„Niech braterstwo rodzaju ludzkiego,
będzie najwyższym zakonem joginów;
opanuj umysł i opanuj świat.

Kłaniam Ci się, kłaniam…

Pierwotnemu, czystemu światłu,
bez początku i bez końca,
przez wieki wszystkie, jednemu.”

Aby wzmocnić swoją aurę, ubieraj się na biało, ponieważ biały, będący sumą kolorów wszystkich czakr, pozostawia nas neutralnymi w odniesieniu do otoczenia, a odbijamy to, co negatywne. Sprawdź, czy biały ubiór robi różnicę:-)

Sahasrara – czakra korony

medytacja boskiej tarczy dla ochrony i pozytywności

Krija na zrównoważenie: Krija na aktywację kory przedczołowej, Medytacja, Relaks w dźwiękach gongu

Kolor: fiolet 
Umiejscowienie: czubek głowy
Gruczoł: szyszynka 
Fizyczne powiązanie z korą mózgową 

Siódma czakra reprezentuje naszą świadomość, która rozwija się, począwszy od jakości reprezentowanych przez pierwszą czakrę, poprzez kolejne wyższe; stopniowo budujemy poczucie bezpieczeństwa świecie, odbieranie świata za pomocą zmysłów, zdolność do działania i sprawczość, społeczne relacje, jako oddanie swojego, bezinteresownego działania na rzecz większej grupy ludzi, zdolność komunikacji, intuicję i osiągamy w końcu mądrość i zrozumienie funkcjonowania świata. 

Wszystko to są słowa, które bez doświadczenia, pozostają znakami na papierze, czy monitorze komputera. Doświadczenie to jest to, co pozwala zrozumieć. Jak zatem zrozumieć połączenie z Nieskończonym? 

Każda osoba, która choć raz uczestniczyła w sesji gongu, miała szansę zbliżyć się do takiego doświadczenia lub wręcz doświadczyć stopienia swojej energii z wibracją gongu, doświadczyć czystej świadomości. Myślę, że to pozwala na zrozumienie o czym teraz mowa. 

Na początku kładziesz się na macie i przykrywasz kocem, osoba prowadząca relaks z gongiem, słownie wprowadza Cię w stan relaksu i rozluźnienia, ale jesteś świadom tego, że jesteś w jakimś miejscu na ziemi, w jakiejś sali, leżysz na podłodze i może jest Ci odrobinę niewygodnie (wówczas zmień pozycję na bardziej komfortową).  

Słyszysz pierwsze dźwięki gongu, wiesz co to za instrument i może próbujesz podejrzeć technikę gry:-) Jednak dźwięk gongu powoduje silną wibrację, czujesz ją i stopniowo przestajesz analizować. Poddajesz się jej. Znika poczucie czasu. jesteś w transie, podczas którego mogą pojawiać się obrazy, skojarzenia z zupełnie innymi dźwiękami. To jest taki stan pomiędzy jawą a snem. I przychodzi moment, że odczucie ciała i czasu znika a Ty jesteś czystą świadomością, która jest wszędzie. 

Ten rodzaj duchowego doświadczenia zdarza się w czasie medytacji, podczas podziwiania piękna przyrody, słuchania pięknej muzyki. W Jogasutrach Patandźalego, jest określone jako doświadczenie Samadhi, które oznacza otwartą i zrównoważoną Sahasrarę.

Osoby z zablokowaną siódmą czakrą negują istnienie Siły Wyższej, wątpią w istnienie duchowej sfery życia, może się zdarzyć, że źle traktują innych, nie dbają o przyrodę, nie widząc tego, że ich drobne działania sumują się w siłę niszczącą naszą planetę. Niektórzy manifestują religiny ekstremizm, zakładając istnienie jednej – słusznej formy wiary, w bardzo ograniczone, pojęcie boga i propagowanie patriarchatu.

Odblokowanie siódmej czakry sprawia, że żyjesz radośnie, czując się częścią wszystkiego co jest.

Aby odblokować siódmą czakrę medytuj. Nie zapomnij jednak o tym, że ciało jest pomostem do odkrywania duchowej sfery istnienia.

Instrukcja kriji dla aktywacji kory przedczołowej

Adźna – czakra trzeciego oka

pozycja łucznika

Krija na zrównoważenie: Krija na gruczoł przysadki, Krija stymulująca Adźnę

Umiejscowienie: pomiędzy brwiami 
Kolor: indygo 
Jakości psychiczne: intuicja
Gruczoł: przysadka mózgowa 

Gdy nasza świadomość przejdzie przez wszystkie etapy rozwoju związane z niższymi czakrami, dochodzi do czakry Trzeciego Oka, w której integruje się całe nasze człowieczeństwo. We wschodnich tradycjach punkt Trzeciego Oka jest uznawany za siedzibę duszy. To tu zbiegają się nasze kanały energetyczne, tu zyskujemy intuicję i siłę psychiczną. Aktywacja szóstej czakry oznacza uzyskanie wizji, kierunku, w którym podąża nasze życie. To widzenie, przekraczające zwykłe zmysłowe postrzeganie otaczającego świata, jest szczególnie potrzebne w naszej rzeczywistości rozwiniętej techniki, kryzysu zarządzania dobrami, które oferuje nam ziemia. To w tym miejscu zyskujemy mądrość, zrozumienie świata, którego częścią jesteśmy.

Niektórzy mówią, że Kundalini Joga jest niebezpieczna. Prawdopodobnie to niebezpieczeństwo polegające na tym, że rozwijając świadomość, stajemy się odporni na próby manipulacji. Świadome społeczeństwo, to społeczeństwo, które łatwo nie podda się narzucanym przepisom, dogmatom. Świadoma osoba kwestionuje. Dostrzega nieracjonalne motywy decyzji. Buntuje się przeciwko nim. Jestem daleka od negowania prawa. W życiu potrzebne są zasady współistnienia, ale niech w tym wszystkim rozum idzie pod rękę z sercem. Nie musimy się wszyscy kochać, ale na boginię, szanujmy się!

Mamy nieograniczone możliwości dostępu do informacji. W Internecie można znaleźć setki artykułów na dowolny temat, jednak potrzebujemy znać sposób na wyłuskanie wśród tej masy, informacji wartościowej. Internet dla niektórych stał się jeszcze jednym uzależnieniem. Ludzie rezygnują z bezpośrednich kontaktów na rzecz relacji wirtualnych, jako łatwiejszych, ale przez to bardzo płytkich.
A w obecnej sytuacji jesteśmy zmuszeni jeszcze bardziej funkcjonować na wirtualnym poziomie. Można się w tym wszystkim pogubić. Potrzebujemy mądrości, aby używać swojego zmysłu obserwacji i wyciągać wnioski. Potrzebujemy intuicji każdego dnia. Potrzebujemy intuicji, aby podejmować mądre decyzje, pielęgnować wartościowe relacje, być we właściwym miejscu o właściwej porze.
Zrównoważona czakra trzeciego oka, daje nam dobrą intuicję, ten tzw. szósty zmysł.

Zaburzenie funkcjonowania tej czakry, na fizycznym poziomie, objawia się np. kłopotami z zatokami, schorzeniami w obszarze od linii oczu do linii włosów. Na subtelnym poziomie, słabą intuicję, a kierowanie się tylko informacjami, które usłyszymy, przeczytamy lub obejrzymy, może sprowadzić na manowce.

Szósta czakra współgra z linią łuku, czyli naszą anteną łączącą z psychiczną energią tzw. pola. Energia niższych czakr organizuje nasze życie materialne; dobre zakorzenienie w materii, umiejętność korzystania z niej, siła do realizacji marzeń, jest ważna w realizacji wizji świata, naszego potencjału i przeznaczenia – obudzonej energii Kundalini.

Vishuddha – czakra gardła

Pozycja kobry

Krija na zrównoważenie: Wahe guru krija, Krija pomocna w byciu kreatywnym

Jakości psychiczne: zdolność do komunikacji
Umiejscowienie w ciele fizycznym: gardło
Gruczoły dokrewne: tarczyca, przytarczyce
Kolor: niebieski
Żywioł: eter
Zmysł: słuch

Energia czakry gardła jest energią komunikacji; mówienia i słyszenia. Jest powiązana z żywiołem eteru. Czym właściwie jest eter? To przestrzeń, w której rozchodzi się dźwięk. Mówi się o falach radiowych, które rozchodzą się w eterze… Pisząc ten tekst słucham mojej ulubionej stacji radiowej. Radio to słowo i dźwięk, które są kwintesencją komunikacji, to muzyka, która łagodzi obyczaje i ma terapeutyczną moc.

Słowo i dźwięk niosą w sobie wibracje, wyrażają pewną myśl, jak również myśl może być efektem ich działania. To, co komunikujesz, najpierw rozchodzi się w przestrzeni, a następnie wraca w postaci innej myśli, słów lub zdarzeń. Jeśli Twoja czakra gardła jest otwarta, potrafisz komunikować się w konstruktywny sposób. Otwarcie wyrażasz myśli, poglądy nikogo przy tym nie raniąc. Wibrujesz pozytywnie. Dźwięki płyną lekko.

Jeśli Twoja czakra jest zablokowana lub niezrównoważona, to obawiasz się wyrażania swojego zdania, Twoja komunikacja może być nieskuteczna; możesz nie być słyszanym lub bywasz źle zrozumianym. Możesz również mieć uczucie, że słowa więzną w Twoim gardle. To przekłada się bezpośrednio na problemy zdrowotne z organami w tym obszarze.

Nadaktywność piątej czakry powoduje, że mówisz zbyt dużo, być może nie potrafisz słuchać i skupiasz się wyłącznie na wyrzucaniu z siebie potoku słów, bez zastanawiania się, jaki to może przynieść skutek dla Ciebie lub innych.

Joga Kundalini oferuje wiele narzędzi, które pomogą Ci w odblokowaniu lub zrównoważeniu Twojej piątej czakry; począwszy od zestawów ćwiczeń np. Wahe guru krija, poprzez mantry, niosące za sobą określone wibracje słów i dźwięków. Pranajamy wzmacniające układ oddechowy, który odgrywa zasadniczą rolę w samym procesie mówienia i śpiewania, skończywszy na medytacjach, które poprzez stymulowanie układu nerwowego, rozwijają zdolność do skutecznej i pokojowej komunikacji.

Anahata – czakra serca

Purvottanasa

Krija na zrównoważenie – Pole magnetyczne i czakra serca, Zielona krija

Umiejscowienie: obszar serca
Gruczoł: grasica
Zmysł: dotyk
Żywioł: powietrze
Kolor: zielony
Jakość psychiczna: współczucie, bezwarunkowa miłość

Czakra serca jest centrum energetycznym łączącym trzy dolne czakry powiązane z naszym funkcjonowaniem w sferze fizycznej i trzy górne czakry, które charakteryzują nasze funkcjonowanie w sferze duchowej. W odróżnieniu od drugiej czakry, która odzwierciedla nasze relacje z innymi ludźmi, jako lustra, w których możemy się przejrzeć, czwarta czakra jest miejscem naszego współistnienia z innymi. Jest to przejście od ja do my, od subiektywnego postrzegania świata i funkcjonowania w nim jako jednostki, do bycia jego częścią. Stanowienia jedności ze wszystkim, co istnieje.

Jeśli Twoja czwarta czakra jest odblokowana i zrównoważona, to potrafisz współistnieć z innymi ludźmi, rozumiesz motywy ich postępowania, nawet jeśli ich postępowanie nie jest etyczne. Rozumiesz, że taką wybrali drogę.

Jeśli Twoja czakra jest niezrównoważona lub zablokowana, to możesz odczuwać smutek z powodu odrzucenia, zranienie i chować urazę. Fizycznie może się to objawiać przez problemy z sercem, astmą, która jest tak naprawdę stłumionym płaczem lub innymi problemami z płucami.

Wszelkie blokady emocjonalne w obszarze serca będą się objawiać problemami w funkcjonowaniu organów w obszarze klatki piersiowej, a także napięciem na ramionach i górnej części pleców. Joga Kundalini pomaga w usuwaniu takich zablokowanych emocji z pamięci komórkowej ciała. Oferuje różne zestawy ćwiczeń, pranajamy i medytacje, które pomagają otwierać ośrodek serca. Jeśli chcesz wzmocnić i otworzyć ośrodek serca wykonuj krije na zrównoważenie i medytację z mantrą Sat Kar Tar, która otwiera Cię na miłość do siebie i do innych.
Możesz przytulać do serca coś ciepłego i miękkiego (kołdrę, koc, poduszkę lub przytulankę), a jeśli masz kociego lub psiego przyjaciela, to najlepiej jego:-)

Z napięciami w obszarze ośrodka serca obchodzimy się delikatnie. Ich rozluźnianiem zajmujemy się powoli i systematycznie. Do poduszki można słuchać mantry w wykonaniu Mirabai ceiba Chattr chakkr varti. Jej wibracja wspomaga ośrodek serca. Uspokajając – relaksuje i leczy; usuwa lęki, nerwice i fobie. Wzmacnia wewnętrzną siłę, aby zwyciężyć nad swoją słabością. Daje odwagę do skonfrontowania się ze swoim cieniem.

Manipura – czakra splotu słonecznego

Pozycja wyciągnięta

Krija na zrównoważenie – Nabhi krija dla prany i apany

Umiejscowienie – nad pępkiem w okolicy splotu słonecznego
Zmysł – wzrok
Kolor – żółty
Żywioł – ogień
Dźwięk – E
Jakości – wola, siła napędowa do działania

Z trzech dolnych czakr, ta jest najbardziej subtelna. Jakości psychiczne, które reprezentuje, to siła do urzeczywistniania marzeń. Jest związana z archetypem duchowego wojownika, który rozpoznał swą misję i ma energię do tego, aby działać i ją wypełnić.
Jeśli masz silną trzecią czakrę, to jesteś człowiekiem czynu. Potrafisz kształtować, kierować i rozwijać. Masz ognisty temperament, który jest wyrażony w Twoim działaniu. Zmysłem trzeciej czakry jest wzrok; widzisz możliwości, które się przed Tobą pojawiają i wykorzystujesz je. Wzrok i widzenie są związane ze współczulnym układem nerwowym, który jest związany z naszym działaniem.

Jeśli chcesz odnieść sukces, wizualizuj swoje zamierzenia; to buduje wolę do tego, aby je zrealizować. Jeśli trzecia czakra nie jest zrównoważona, to pomimo dobrych pomysłów, nie masz woli i energii do ich realizacji. Może być tak, że podporządkowujesz się dogmatom i regułom, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz. Może pojawić się frustracja i złość związana z tym, że pomimo pragnienia kształtowania swojego życia, kompletnie się to nie udaje. Fizycznie, zaburzenia w jakościach psychicznych trzeciej czakry, ujawniają się w postaci wszelkich problemów z wątrobą, trzustką, śledzoną lub pęcherzykiem żółciowym.

Jeśli czujesz, że potrzeba Ci wzmocnienia III czakry, to wykonuj wszelkie ćwiczenia wzmacniające punkt pępka np. pozycja wyciągnięta lub pozycja łuku. Stosuj oddech ognia.
Mantrą silnie oddziałującą na punkt pępka, jest mantra Har, która oznacza boską kreację. W wielu medytacjach na prosperity, jest używana ta właśnie mantra.
Noś rzeczy w kolorze żółtym, który jest kolorem Manipury i wizualizuj efekty swoich zamierzeń.


Svadisthana – czakra sakralna

Pozycja bogini

Krija dla zrównoważenia: Transformacja energii seksualnej, Sat Krija

Kolor: pomarańczowy
Żywioł: woda
Zmysł: smak
Dźwięk: D
Umiejscowienie: poniżej pępka

Jakości psychiczne, które reprezentuje II czakra to: odczuwać, pragnąć, tworzyć.
Dziecko, gdy zaczyna interesować się światem zewnętrznym i poznawać najbliższe otoczenie, poznaje je za pośrednictwem smaku. Bierze do ust różne przedmioty, zabawki i w ten sposób smakuje świat. Jest to czas, gdy kształtuje się relacja człowieka ze światem zewnętrznym za pośrednictwem zmysłów.

Gdy czakra sakralna jest zrównoważona, to człowiek jest wyrazisty, kreatywny, spontaniczny i radosny. Pragnie i zaspokaja swoje pragnienia. Żywiołem II czakry jest woda, która płynie, porusza się i swoim naturalnym ruchem jest w stanie kształtować nawet skały. Jednak potrzebuje naczynia, koryta rzeki… jakiegoś zewnętrznego tworu, który nada jej kształt. W ten sam sposób jakości czakry sakralnej są jakościami, które objawiają się w świecie zewnętrznym; przeglądamy się w oczach innych ludzi, gdy tworzymy dla nich, wchodzimy w relacje, odczuwamy emocje wynikłe z tych relacji. Gdy jesteśmy w stanie takiego swobodnego przepływu, kreujemy rzeczywistość wokół siebie na różne sposoby.

Gdy woda jest w stanie zastoju, staje się mętna, nieświeża, nic się dzięki niej nie zmienia. Ten sam zastój ma miejsce wówczas, gdy Twoja II czakra jest zablokowana; życie nie ma smaku, jesteś postrzegany, jako osoba sztywna, bezbarwna. Fizycznie objawia się to zaburzeniami w obrębie tej czakry, w przypadku kobiet kłopotami z przydatkami lub oziębłością seksualną, a w przypadku mężczyzn impotencją. Sfera seksu jest bardzo ważną sferą w życiu każdej osoby, dlatego zadbajmy o nasze czakry sakralne, o bogactwo doznań w świecie zmysłów.

Jeśli czujesz zastój w życiu, wzmacniaj Svadisthanę nosząc rzeczy w kolorze pomarańczowym, wizualizuj płynącą rzekę, wyobrażaj sobie, jak obmywa Twoje ciało, jaką to daje przyjemność podczas upalnego dnia, zanurzaj się w wodzie, pływaj. Zmywaj z siebie ciężkość, która spowalnia serce w obojętność.

Sat Krija 3 minuty