Joga w ramach budżetu obywatelskiego edycja 2024

Joga w parku w Piasecznie

W ubiegłym roku napisałam kolejny projekt do Powiatu Piaseczyńskiego obejmujący zajęcia Kundalini i Yin Jogi dla dorosłych. Projekt został w głosowaniu wybrany do realizacji, a oferta zatwierdzona przez powiat i to jest dobra wiadomość!

Ponieważ procedura realizacji zmieniła się od ubiegłego roku i rozpoczęcie projektu, przesunęło się w czasie w stosunku do tego, co było zawarte w opisie, będzie on obejmował niedzielne zajęcia jogi w parku i ewentualnie w przypadku niesprzyjającej pogody, zamiennie zajęcia stacjonarne w Pracowni Mistrza.

Zatem już dziś zapraszam na bezpłatne zajęcia jogi, w niedzielę o godz. 10:00.
Lokalizacja: Park Miejski (niedaleko Poniatówki) lub Pracownia Mistrza, ul. Zgoda 8e.

Harmonogram niedzielnych zajęć jest następujący:
Czerwiec: 9, 16, 23, 30
Lipiec: 7, 14, 21, 28
Sierpień: 4, 11, 18, 25

Gdyby się okazało, że preferujecie podział terminów na 2 tury: 6 zajęć do 14 lipca, a następnie 6 zajęć od 1 września do 6 października, to dajcie znać, wypełniając króciótką ankietę

Śledźcie informacje na stronie i w mediach społecznościowych na profilu Szkoła Jogi Praktyka Mistrza.

Joga finansowana z budżetu obywatelskiego powiatu piaseczyńskiego

Lato Joga

Przyszło lato. Takie słoneczne i ciepłe. W dzień zakończenia roku szkolnego obserwowałam w pociągu jadąc do pracy, młodych ludzi, którzy właśnie rozpoczynali wakacje i przywołałam uczucie, które kiedyś towarzyszyło mi w taki dzień. Perspektywa dłużej trwającej nieograniczonej wolności, luzu, radość z tego, że nic nie muszę:-) połączona z nadzieją na spotkania, miłość, przygody. Po prostu cudownie.

Tymczasem na swój urlop muszę poczekać jeszcze półtora miesiąca, pokonując spiętrzenie służbowych obowiązków i wdrażając nową osobę. Póki co, trzeba się cieszyć drobiazgami i wygospodarowanymi dla siebie wolnymi chwilami i spożytkować je jak najlepiej. W ostatni piątek, gdy na zewnątrz było 35 stopni w cieniu, cieszyłam się po powrocie z biura do domu, że nie nagrzało się w nim za bardzo i dało się żyć:-D, a wieczorem poszłam na spacer do parku, ściągnęłam sandały i chodziłam boso po trawie, rozkoszując się chłodem i wilgotnością ziemi, miękkością koniczyny, zapachami i kolorami. Uwielbiam takie ciepłe letnie wieczory, nawet w mieście.

Podczas zajęć, co któreś ćwiczenie, robimy rundy dookoła mat, przenosząc uważność na pracę stóp i odczucia płynące z kontaktu z podłożem. Szczególnie przyjemne jest to podczas naszych parkowych sesji, z powodów, jak wyżej;-) Stopy łączą z matką ziemią, odprowadzają nadmiar gorąca i niwelują szkodliwy wpływ smogu elektromagnetycznego. Zwykle w ogóle nie zwracamy na nie uwagi (chyba, że odczuwamy w nich jakieś dolegliwości lub przeciwnie czujemy przyjemność np. podczas ich masażu) a przecież jest na nich mapa całego organizmu. Niosą nas przez życie, utrzymując ciężar całego ciała i również dlatego warto dać im trochę uwagi na zajęciach jogi. Tu możesz przeczytać post Ani Błażejewskiej o stopach. Na kursie AcuYin z Dominikiem Trznadlem uczyliśmy się odnajdywać punkty akupresurowe na stopach związane z meridianem śledziony (punkt yellow emperor), meridianem pęcherza moczowego (punkt kun lun mountain) oraz meridianem nerek (punkt witalności gushing spring, great ravine, shining sea). Jeżeli ktoś chciałby poeksperymentować z akupresurą, to proszę o kontakt – umówimy się na bezpłatną sesję:-)

W każdym razie w czwartek pomogłam sobie akupresurą przy bólu głowy spowodowanym prawdopodobnie, przechodzącym frontem atmosferycznym. Wiele razy powtarzałam, że jestem chodzącym barometrem i mój organizm bez pudła, aczkolwiek mało przyjemnie, informuje, że coś się dzieje. W czwartek przy temperaturze 35 stopni na zewnątrz, ja pracując w domu, miałam lodowate nogi i boczny ból głowy i to naprowadziło mnie, żeby stymulować punkty potrójnego ogrzewacza na powierzchni nadgarstka, punkty nerek po wewnętrznej stronie stopy (pomiędzy ścięgnem Achillesa, a najwyższym punktem kostki, punkt żołądka (leg three li) i jeszcze jeden punkt na zewnętrznym końcu brwi. I co? Pomogło. Poczułam się lepiej, nogi się rozgrzały, a wieczorem poszłam prowadzić ostatnie, przed przerwą wakacyjną zajęcia, na których robiłyśmy kriję dla piątej czakry. I na zajęciach nastąpiło cudowne ozdrowienie. Oprócz ewidentnych korzyści z praktyki jogi i ćwiczeń oddechowych, z pewnością zadziałała uzdrawiająca energia grupy. Dziękuję Wam Kochane Joginie.

Czując ogromną wdzięczność do dziewczyn postanowiłam przepraktykować medytację, którą poznały podczas zastępstwa z Tomkiem Damzynem i prosiły, aby powtórzyć ją jeszcze w Pracowni Mistrza lub w parku. Jest to medytacja z mantrą Dharti He, Akasza He, Guru Ram Das He. Z poszczególnymi częściami mantry, dotyka się ziemi (lub wizualizuje ziemię), wznosi ręce do nieba (lub wizualizuje jego błękit) i łączy jakość materii z nieskończonością na ośrodku serca, wizualizując piękne, czyste światło promieniejące na cały wszechświat. Medytacja jest przepiękna i była częścią naszej praktyki na ostatnich zajęciach w parku.
Tu można posłuchać utworów do tej medytacji: https://www.youtube.com/watch?v=klJAS5yjZQs, https://www.youtube.com/watch?v=2uZqmIbhhC0

Edit: 2022-07-24

Sezon urlopowy już w pełni, co widać było nawet po liczbie osób spacerujących w parku i na zajęciach, które były dziś bardzo kameralne, bo przyszły 3 osoby, a na medytację dołączyła jeszcze Ania Błażejewska.
Moje doświadczenie pokazuje, że na ogół ruszając z jogą w plenerze, na początku przychodzi sporo osób, a później wystarczą dwie niedziele pod rząd z gorszą pogodą i gdy sesje są odwołane, trudniej wrócić do regularnych zajęć. W gorące lato pod koniec lipca już raczej wszyscy myślą o wyjazdach i jakoś zajęcia same się wygaszają.
Ja również czekam na swój urlop z utęsknieniem i wolnych chwilach zajmuję się przygotowaniami do wyjazdu, więc z regularnymi zajęciami wrócimy po wakacjach już na sali w Pracowni Mistrza:-)

Joga w Parku

Kilka słów na temat tego, co warto zabrać na sesję jogi w parku; jeśli masz swoją matę, to weź, ale nie jest niezbędna. Ćwiczenia, które wymagają stabilizacji, można spokojnie zrobić na trawie. Wystarczy zabrać ze sobą koc, na którym można położyć się w relaksie.
Natomiast koniecznie zabierzcie ze sobą coś na czym można usiąść. Może to być gruby koc lub zwykłe ogrodnicze pianki – dwie w zupełności wystarczą, żeby podczas siedzenia biodra były wyżej. Taka pozycja pozwoli na swobodne oddychanie. (pianki można kupić markecie na dziale ogrodniczym i kosztują nie więcej, niż 15 zł). Jeśli siedzenie na ziemi w ogóle jest dla kogoś niemożliwe, to można przyjść ze swoim turystycznym krzesłem.

Pomyślcie o swoim komforcie, tylko wtedy praktyka jogi jest prawdziwą przyjemnością.

Można powiedzieć, że Joga w Parku to już długoletnia tradycja Szkoły Jogi Amritvela. W ubiegłym roku, spotykaliśmy się regularnie w kilkunastoosobowym gronie. Zajęcia są prowadzone, jak dla początkujących, więc jeśli chcesz sprawdzić, czy joga jest dla Ciebie – to jest właśnie świetna okazja. Jeśli chcesz najpierw popatrzeć, czego możesz się spodziewać, zajrzyj na mój kanał na Youtube.

Poniższy film to migawka z ubiegłego roku:

https://www.youtube.com/watch?v=aitrdQ_qASU

Przy sprzyjającej pogodzie, joga w parku w Piasecznie odbywać się będzie w niedziele o 10:30. Spotkanie jest obok rzeźby przedstawiającej niedźwiedzia. Opłata za zajęcia jest dobrowolna wedle uznania. Możesz wziąć udział również bezpłatnie – nie ma problemu.

https://www.youtube.com/watch?v=yv0p1gAkrrc
Joga w parku w Piasecznie