Joga Yin i Yang

asana Yin półsiodło

Tydzień temu zakończył się kurs nauczycielski AcuYin, czyli Yin Jogi w odniesieniu do Tradycyjnej Chińskiej Medycyny. Chciałam napisać o nim posta na świeżo, ale wprost z kursu, wpadłam w wir służbowych obowiązków związanych z moją pracą w banku i nie miałam do tego głowy, krótko mówiąc. To prawda, że wszystko ma swoje miejsce i czas i najlepiej robi skupienie się na aktualnie najważniejszym temacie.

W każdym razie, w środę po raz pierwszy praktykowałam w domu Yin Jogę bez filmu z Youtube, tylko korzystając z podręcznika Olgi Kuriaty, świadomie wybrałam odpowiednie dla siebie, warianty asan z sekwencji szpagat. Jest to zestaw pozycji działający na rozciągnięcie tyłów nóg, mięśnia biodrowo-lędźwiowego i mięśni czworogłowych ud. Stymulowane meridiany to głównie meridian śledziony i żołądka.

W Yin Jodze najbardziej lubię to, że praktykując, wchodzę mocno w stan relaksacji – podobny do tego w savasanie. Ta praktyka jest najprzyjemniejsza wieczorem, a rano następnego dnia mam dużo energii.

Pomimo tego, że kurs AcuYin był kursem nauczycielskim, nie będę spieszyć się z podjęciem prowadzenia zajęć Yin. Teraz jest czas na integrację tej wiedzy i różnych odkryć dotyczących pracy ciała i energii Qi. Natomiast od razu mogę zastosować w Kundalini Jodze to, czego dowiedziałam się o meridianach (czyli nadis) i punktach akupresury. To na pewno daje większą świadomość o tym, dlaczego dana krija jest skonstruowana tak, a nie inaczej.

Po ostatnich eksperymentach na zajęciach z nowymi zestawami ćwiczeń Kundalini Jogi, zgodnie doszłyśmy do wniosku, że mamy ochotę na bardziej tradycyjną praktykę kriji. I w ostatni czwartek, przedmiotem zajęć w Pracowni Mistrza, była Podstawa Nieskończoności, czyli krija dla obszaru miednicy i bioder, czyli dla pierwszej czakry. To tu daje o sobie znać brak bezpieczeństwa materialnego, brak stabilizacji np. w życiu zawodowym, czy potrzeba przynależności do jakiejś społeczności. To właśnie w tym miejscu ciała manifestują się emocje związane ze wspomnianymi tematami. Krije Kundalini mają charakter yang, czyli przez ćwiczenia oparte na powtarzaniu ruchów, m.in. wzmacniamy mięśnie.

Podstawa Nieskończoności doskonale uzupełnia się z sekwencją szpagat z Yin i naprzemiennie praktykowane, wpływają na osiągnięcie w praktyce asanowej, stanu sthiry i sukkhy, czyli siły i elastyczności. Czy to przekłada się na siłę i elastyczność umysłu? Przekonajcie się sami praktykując jogę w Pracowni Mistrza.

Praktyka Yin w czasach Yang

Pozycja dziecka

Gdy nawiązałam współpracę z Przystankiem Jogi, przy okazji spróbowałam Yin Jogi i stwierdziłam, że moje ciało bardzo lubi ten rodzaj praktyki. Po każdych zajęciach czuję się świetnie, jakbym dostała potężny zastrzyk energii. Doszłam do wniosku, że joga Yin pomaga rozpuścić różne blokady energetyczne, które tworzą się w zwykłym, codziennym funkcjonowaniu. A może i te starsze?

W każdym razie ta praktyka polega na pozostawaniu w asanach przez kilka minut, dobrze rozciąga i fajnie uzupełnia się z Kundalini Jogą, której krije łączą wiele elementów; ruch, oddech, mudry i mantry i samego rozciągania kojarzonego ze stretchingiem nie jest w nich dużo. Niestety na zajęcia do Hani w Przystanku Jogi chodzę nieregularnie. Właściwie wtedy, gdy pracuję z domu, a jeszcze ostatnio doszły różne historie covidowe, więc na zajęciach w studio (jako uczestniczka) nie byłam dawno, choć korzystam z filmów na Youtubie, robiąc sobie praktykę w domu.

Na sesjach Yin Jogi stosuje się kilkadziesiąt podstawowych asan z Hatha Jogi, które mają trochę odmienne, ale fantazyjne nazwy np. kot ciągnący swój ogon:-). Używamy pomocy (bolsterów, kostek, paska i kocy). Te zajęcia są bardzo wyciszające i stają się prawdziwym balsamem również na przebodźcowany umysł, zwłaszcza, że każde kończą się relaksem.

Yin Joga zaciekawiła mnie na tyle, że postanowiłam zgłębić temat, zaczynając od zakupu książki Oli Kuriaty, w której są pokazane m.in. sekwencje nakierowane na pracę meridianów. Różne pojęcia z Yin Jogi łączą się z określeniami stosowanymi w Kundalini Jodze: Qi – Prana, meridiany – nadis itp.
To mnie bardzo interesuje; przy okazji analizowania kriji kundalini jogi, odkrywałam, że w zestawie na stres nadnerczy i nerek, działamy na potrójny ogrzewacz, a w zestawie przeciwdziałającym wczesnej menopauzie, na meridian powiązany z pracą jajników. Ale to są takie moje małe odkrycia, a zagadnienia przepływu energii na tyle interesujące, że chciałabym wiedzieć jak to działa i dlaczego. Oprócz tego, wiedza o meridianach łączy się również z mudrami, czyli układami dłoni, wpływającymi na pracę organizmu – to kolejny temat, który mnie ciekawi i zaczynam powolutku rozumieć dlaczego w niektórych ćwiczeniach stosujemy określone mudry np. przy ruchach okrężnych ramion (do tyłu), kciukiem dociskamy podstawę małego palca, zamykając dłoń w pięść.

Jednak są to jakieś fragmenty, które udaje mi się skojarzyć, a ja chciałabym zrozumieć więcej, z uwagi na zainteresowanie terapeutyczną mocą jogi. Okazuje się, że wyartykułowanie chęci zgłębienia tematu, następnego dnia zaczęło się materializować w postaci posta na fejsbuku informującego o kursie Yin Jogi, połączonego z nauką o meridianach i punktach akupresurowych. Dodatkowym bardzo interesującym mnie obszarem, który będzie przedmiotem kursu jest anatomia i praca bioder, najczęściej występujące patologie i analiza asan w odniesieniu do pracy miednicy, więc zapaliłam się do niego bardzo:-)

Może za jakiś czas zaproszę Was na zajęcia Yin Jogi? A może połączę Yin z Kundalini Jogą? Kto wie:-)